Czy i co ile trzeba podcinać końcówki? #5włosowychpytań

Share Button
Czy i co ile trzeba podcinać końcówki włosów? Na to, oraz pozostałe pytania wymienione poniżej, odpowiem Wam w dzisiejszym wpisie. Zapraszam oczywiście do obejrzenia również wideo-odpowiedzi TUTAJ.

  • Pierwszy odcinek #5włosowychpytań > WPIS i WIDEO.
  • 1. Czy po każdym myciu suszysz włosy i czy to jest szkodliwe?
  • 2. Czy można na długo zrobić efekt lekkich fal z kręconych włosów?
  • 3. Czy trzeba obowiązkowo podcinać końcówki i co ile?
  • 4. Co polecisz dobrego na suche włosy?
  • 5. Czy prostowanie niszczy włosy mimo iż zastosujesz środek termoochronny?

1. Czy po każdym myciu suszysz włosy i czy to jest szkodliwe?

TAK, suszę włosy po każdym myciu. Jak dokładnie to wygląda, możecie zobaczyć w TYM filmie.

Suszę włosy z kilku powodów. Najważniejszym z nich jest to, że moje włosy po prostu lepiej zachowują się po wysuszeniu. Są pełniejsze życia, sprężyste, a także dłużej świeże. Moje włosy są dość ciężkie ze względu na długość, dlatego nietrudno o efekt „przyklapnięcia”.

Suszenie włosów może pomóc Wam w walce z przetłuszczającymi się włosami i skórą głowy. Mokre włosy, jeżeli nie zaczniecie suszyć ich zaraz po umyciu i odsączeniu, tworzą efekt niepożądanej sauny przy skórze głowy.

Efekt ten potęguje długotrwałe trzymanie mokrych włosów w ręczniku. Przetrzymywanie mokrych włosów w ręczniku jest też niehigieniczne – wilgotne i ciepłe środowisko to raj dla bakterii!

Jeżeli macie problem z przesuszającymi się włosami, możecie wypróbować mój sposób – suszenie tylko przy skórze głowy. Reszta włosów, czyli środkowa część oraz końcówki, mogą dosychać same.

A w zimie?

Podobno mamy zimę, wobec tego nie zaszkodzi dodatkowe ostrzeżenie: zawsze dosuszajcie włosy, jeżeli wychodzicie na mróz! Niedosuszone włosy i ujemne temperatury to istny niszczyciel włosów – są one wręcz rozsadzane od wewnątrz.

Jak to się dzieje?

Próbowaliście kiedyś zamrozić szklaną butelkę z płynem w środku, lub puszkę? JA TAK. Wprawdzie chciałam tylko szybko schłodzić puszki z colą, ale jak to ja – zapomniałam i pojechałam do mieszkania.

W nocy rodziców obudziły WYBUCHY w zamrażarce 😉 Niestety, podobne zjawisko, tylko w mniejszej skali, zachodzi przy wystawianiu mokrych włosów na mróz.

2. Czy można na długo zrobić efekt lekkich fal z kręconych włosów?

Na to pytanie odpowiem krótko, ponieważ nie czuję się ekspertem w zakresie stylizacji włosów. Lekkie fale z kręconych włosów? To znaczy, że trzeba je lekko rozprostować.

Oczywistym rozwiązaniem jest prostownica – jeżeli ktoś ma wprawę, na pewno uda mu się uzyskać dokładnie taki efekt, jaki chce.

Można próbować rozprostowywać włosy poprzez intensywne stosowanie protein małocząsteczkowych. Przykładem mocnego podziałania na włosy w ten sposób jest prostowanie keratynowe. Pamiętajcie jednak, że prostowanie keratynowe u każdego może dać inny efekt.

U jednej osoby taki zabieg może prawie całkowicie wyprostować włosy, u innej – dać minimalne efekty.

Ekstremalne wyjście to trwała – tego oczywiście nie polecam, moim zdaniem zniszczenia nie są warte efektu.

3. Czy i co ile trzeba podcinać końcówki?

Obowiązku oczywiście nie ma, ale jest to jak najbardziej wskazane! Podcinanie końcówek zapobiega niszczeniu włosów – jeżeli końcówki są rozdwojone lub mocno zniszczone („białe kulki” na końcach), nic ich nie uratuje, a będą one ocierać o resztę włosów i powodować pięcie się zniszczeń w górę.

Podcinanie końcówek optycznie zagęszcza włosy. Fantastycznie widać to chociażby u Marty z bloga martusiowykuferek.pl, która podcięła włosy maszynką. U mnie po podcięciu włosy również „nabierają życia”.

Włosy warto podcinać raz na trzy miesiące. Maksymalny czas bez żadnego podcięcia to, moim zdaniem, pół roku. Powyżej pół roku nie ma szans, żeby na końcach nie było żadnych zniszczeń, nawet, jeżeli świetnie dbacie o dwoje włosy.

olaplex efekty
Efekt zaraz po modelowaniu.

A jak chronić końce przed niszczeniem?

Tutaj do akcji wkroczyć powinny silikonowe sera. Uważam je za niezbędny element pielęgnacji dla większości typów włosów. Jedyny wyjątek stanowią osoby z kręconymi włosami i/lub świadomie wybierające pielęgnację bezsilikonową.

Co powinno zawierać silikonowe serum, a czego nie?

Powinno zawierać, rzecz jasna, silikony! Najpopularniejsze, lekkie, łatwo-zmywalne: Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Cyclomethicone, Dimethiconol. Z cięższych: Trisiloxane, chociaż na moich włosach i Dimethicone zachowuje się „ciężko”.

Poza tym mile widziane są olejki: arganowy (Argania Spinosa Seed Oil), słonecznikowy (Helianthus Annuus Seed Oil), kokosowy (jeżeli Was nie puszy) (Cocos Nucifera Oil), makadamia (Macadamia Ternifolia Seed Oil), ze słodkich migdałów (Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil), i wiele innych.

Serum silikonowe nie powinno, moim zdaniem, zawierać protein. Tak, wiele produktów tego typu zawiera jakieś proteiny: jedwab lub keratynę hydrolizowaną. Zazwyczaj są to małe ilości i sama czasem stosuję takie produkty (np. serum Gliss Kur Oil Nutritive).

Jednak w 90% przypadków jestem zwolenniczką podejścia: proteiny TYLKO w „kuracjach proteinowych”, na zasadzie „wszystko albo nic.

serum absolute oil syoss
Przeróżne sera, wszędzie oil w nazwie – bo i faktycznie, oleje tam są! No i super, w większości poprawia to jakość i działanie takiego produktu.

4. Co polecisz dobrego na suche włosy?

Temat-rzeka! Po pierwsze, należy rozróżnić włosy suche z natury, przesuszone, zniszczone i spalone. Włosy suche z natury i przesuszone będą wymagały innych procedur, niż te zniszczone i spalone.

Włosy suche i przesuszone mogą polubić kuracje nawilżające. Niebawem nagram film z instrukcją, a na razie powiem, że procedura jest niemal identyczna jak przy stosowaniu protein. Na pierwszy ogień idzie maska nawilżająca (inaczej: humektantowa), dodatkowo tuningowana nawilżaczem naturalnym (aloes, gliceryna, miód, żel z siemienia, delikatne zakwaszenie).

W drugim etapie, po 20 minutach maska nawilżająca jest spłukiwana, a we włosy wczesywana jest maska emolientowa. Ma to na celu „zrównoważenie” włosa i przeciwdziałanie puchowi.

Pod recenzją Kallosa Algae wspominałyście, że puszy Was humektantowy Kallos Aloe – właśnie go testuję i mam ten sam problem! Wczesanie emolientów w drugim etapie zminimalizowało problem i bez problemów mogę zużyć maskę Aloe do końca.

Włosy spalone i zniszczone wymagają sprytnego przeplatania zabiegów nawilżających i proteinowania. Celowałabym w taki rozkład pielęgnacji (po kolei w myciach): EMOLIENT + OLEJOWANIE -> EMOLIENT -> PROTEINY -> NAWILŻANIE. I tak w kółko. Ten schemat pielęgnacji również niebawem dokładniej opiszę.

Spalonowłose i zniszczonowłose 😉 zapraszam do tych wpisów:

5. Czy prostowanie niszczy włosy mimo iż zastosujesz środek termoochronny?

Długie pytanie, krótka odpowiedź: TAK. Prostowanie, suszenie, promienie słoneczne, rozjaśnianie, farbowanie, a nawet czesanie włosów je niszczy! W zasadzie wszystkie czynniki zewnętrzne, oprócz pielęgnacji, w jakimś stopniu niszczą włosy.

Dlatego, tak jak wspominałam w odpowiedzi na pytanie o podcinanie końcówek, nie ma opcji by całkowicie ochronić włosy przed zniszczeniami. Co nie znaczy, że nie warto się starać. Środek termoochronny, oraz kilka innych trików, które wymieniam chociażby w TYM filmie, pomoże Wam zminimalizować uszkodzenia spowodowane temperaturą.

mgiełki termoochronne bez alkoholu

Polecam również lekturę wpisu Jak chronić włosy przed wysoką temperaturą.

Dziękuję za nadsyłanie pytań i zapraszam do zadawania kolejnych – pomimo pokaźnej ich kolekcji, zawsze może się okazać, że uznam Wasze pytanie za ekstraważne i odpowiem w tempie ekspresowym! 🙂

Zapraszam na wydarzenie „Zapuszczę piękne i zdrowe włosy w 2016 roku„, na fanpage „Sposoby na piękne włosy, o których nie miałaś pojęcia„, mój INSTAGRAM, oraz YOUTUBE.

Sprawdź też

henna na rozjaśniane włosy

Henna na rozjaśniane włosy? #5włosowychpytań

Odpowiem dzisiaj na Wasze pytania dotyczące tylko i wyłącznie farbowania henną. Henna na rozjaśniane włosy ...

Loading Disqus Comments ...