MOJA HISTORIA – ratowanie spalonych włosów

Share Button
Ratowanie spalonych włosów, czyli kiedy rozjaśnianie nie wyjdzie.

Nade(j)szła więc ta wiekopomna chwila… oto dzielę się z Wami swoją tragiczną włosową historią z happy endem, która ma udowodnić, że każde włosy da się doprowadzić do ładu po nieudanych manewrach kolorystycznych. Jeżeli ciekawe jesteście, jak rozjaśniać włosy bez ich niszczenia – zajrzyjcie do TEGO wpisu.

Na początku były włosy…

jak uratować spalone włosy

Dłuższe lub krótsze, czerwieńsze lub bardziej rude, ale były! Nawet całkiem zdrowe, co widać zwłaszcza przy krótszej fryzurze. Na zdjęciach jest kombinacja koloryzacji, niektóre to henna, niektóre to farba, niektóre to „chemiczna” henna, czyli taka z tubki. Są to zdjęcia z roku 2009-2010. Pielęgnacja – nic. Szampon jakiś, byle mył 😉 każda odżywka powodowała wrażenie brudnych włosów, więc żadna nie była używana.

…a później był chaos.

Dlaczego w ogóle rozjaśniłam? Ano dlatego, że kombinacja farby i henny zaczęła dawać nieciekawy, czerwony odcień. No więc cóż wtedy zrobić? Rozjaśnić! Nie ma co tu opisywać, włosy zostały spalone doszczętnie. Widać to idealnie na zdjęciach, jak przynajmniej połowa „materiału” włosa się ulotniła, pozostawiając smętne pióra:

jak uratować spalone włosy

Dalsza faza to próba ochłodzenia koloru i doprowadzenia się do akceptowalnego wyglądu. Efekt – zielone włosy 😀 przez chwilę był to nawet mój znak rozpoznawczy, a ktoś na jakiejś imprezie później pytał o ‚dziewczynę z włosami jak glon’(!!!) – sama nie ujęłabym tego lepiej! Glon powstał po zafarbowaniu rozjaśnionych włosów farbą o odcieniu „ciemny blond”. Pomimo zużycia litrów od-glonowujących preparatów: płukanek, szamponów, masek – sytuacja dalej była beznadziejna. Gdyby stało się to teraz, do arsenału dołożyłabym maskę z koncentratu pomidorowego, ale wtedy jeszcze pielęgnacja włosów była mi obca.

Houston, mamy problem…

Uznałam wtedy, że trzeba po prostu włosy zapuścić od nowa. Dół pofarbowałam na orzechowy brąz (wyszedł czarny, rzecz jasna). A na górę powrót córy marnotrawnej – henna. Stan włosów był nadal agonalny, a włosy były suche do tego stopnia, że wydawały dziwne dźwięki, gdy się o siebie ocierały.

jak uratować spalone włosy

Henna od razu poprawiła stan włosów – ewidentnie odrobinę wbudowała się tam, gdzie materii włosów ubyło. Do odbudowania struktury włosów przyczyniło się też stosowanie protein w pielęgnacji, na początku z masek z żółtka, później również odżywek, a także stosowanie oleju kokosowego.

Pomimo ekstremalnej sianowatości i wysokoporowatości włosów, olej kokosowy okazał się dla nich zbawieniem. Na początku wciągały go wręcz łyżkami. Po nasyceniu przeszłam na olejowanie przez dodatek oleju do maski, ponieważ sam olej nie działał już tak korzystnie.

W okresie największej suchości włosów, ratowałam się silikonami. Używałam zarówno lekkich, jak i ciężkich silikonów, Pomagały mi też powszechnie nielubiane szampony drogeryjne: bomba silikonowa, czyli Schauma Odbudowa i Pielęgnacja z masłem shea i kokosem, oraz Gliss Kur Oil Nutritive.

Przede wszystkim, moim włosom pomogło nakładanie odżywki metodą wczesywania. Na początku wczesywałam maski z żółtkiem, później kupne maski proteinowe, a teraz robię tak również z lekkimi maskami.

Quo vadis, Włosomaniaczko?

Obecnie moje włosy wyglądają tak, jak to można zobaczyć na Instagramie 🙂

jak uratować spalone włosy

Końcówki nadal są suche, jednak wiem doskonale, jak je ujarzmiać. Włosy rosną mi szybko, do czego przyczyniły się również przeróżne wcierki. Ostatnio podcięłam końcówki i wiem, że teraz regularnie będę to robić, aż do reszty pozbędę się sianowatej części.

Taka to właśnie moja historia – jeżeli również przeszłyście przez nieudane rozjaśnianie i totalne zniszczenie włosów, podzielcie się ze mną swoją historią. Z chęcią opublikuje wpisy o podobnej treści na blogu. Jeżeli macie pytania – zadawajcie je na stronie Sposoby na piękne włosy, o których nie miałaś pojęcia, lub tutaj bezpośrednio w komentarzu.

włosowe wyzwanie

Dziękuję Wam za wszystkie wiadomości i komentarze na Instagramie i Facebooku – wiele one dla mnie znaczą i chętnie pomogę w miarę możliwości czasowo-logistycznych, jeżeli macie jakiekolwiek pytania dotyczące pielęgnacji włosów.

Sprawdź też

targi beauty days

Targi BEAUTY DAYS i Meet Beauty, konferencja dla blogerów.

Mam zaszczyt zaprosić Was na Targi BEAUTY DAYS 2017, czyli drugą edycję targów, na których ...

Loading Disqus Comments ...