Włosy z inspiracji – Beata i jej 80cm pięknych włosów. [WŁOSOWE HISTORIE]

Share Button
Zapraszam na pierwszą WŁOSOWĄ HISTORIĘ na moim blogu. Jestem niezwykle szczęśliwa, że jako pierwsze mogę pokazać Wam „włosy z inspiracji” – czyli takie, które zawsze wzbudzają zachwyt na portalach typu zszywka (podobno! ja stara i nie używam), lub na Instagramie.

Włosy Beaty mają piękny, naturalny kolor. Doskonale widać po jej historii, jak właściwa pielęgnacja może wydobyć to, co najlepsze we włosach. Czasem jest to nie tylko fantastyczny stan włosów, ale i piękny kolor w pakiecie!

moja włosowa historia

Z obserwacji widzę, że naturalne blondy najpiękniej „odżywają” – na ciemniejszych włosach efekty widać szybciej, łatwiej jest też wydobyć blask.

Nie przejmujcie się, jeżeli Wasze naturalne blond włosy wyglądają źle – poprawa ich stanu jest tylko kwestią czasu i odpowiedniej pielęgnacji. Na końcu wpisu znajdziecie link do efektów jeden kuracji nawilżającej na naturalnych blond włosach mojego gościa – Izy.

Historia Beaty jest długa i niezwykle inspirująca, a na dodatek bardzo szczegółowa w kwestii detali, dlatego gorąco namawiam do jej dokładnego przeanalizowania i zastanowienia się, czy kilka z jej sposobów nie spodobałoby się i Waszym włosom. Przekazuję pałeczkę Beacie:

Moja włosowa historia.

Urodziłam się zimą 1995r. Matka natura obdarzyła mnie ślicznymi włosami w kolorze jasnego blondu.

Włosy z inspiracji

W wieku 4 lat miałam włosy o których marzy każda dziewczynka – długie jak na małą księżniczkę przystało. Końcówki i grzywkę zawsze podcinała mi mama w domu.

Włosy z inspiracji

Przed pójściem do przedszkola moi dziadkowie, którzy mieli mnie tam zaprowadzać i szykować stwierdzili, że nie będą w stanie codziennie mnie czesać więc rodzice zabrali mnie do fryzjera. Moje włosy zostały najpierw obcięte na długość za ramiona,

Włosy z inspiracji

a miesiąc później zostałam obcięta na tzw. hełm (moje włosy sięgały trochę przed ramiona). Jako, że w dzieciństwie miałam bardzo okrągłą buzię wyglądałam jak księżyc w pełni i jeszcze tego samego dnia rodzice zawieźli mnie ponownie do fryzjera. Tak stałam się posiadaczką krótkich włosów w których wyglądałam jak chłopak.

Włosy z inspiracji

Od tego czasu dużo ludzi myślało po prostu, że jestem chłopcem. Bardzo mnie bolało, że inne dziewczynki mają piękne włosy jak księżniczki, a ja wyglądam jak chłopak i właśnie wtedy postanowiłam, że już nigdy włosów nie skrócę i będę je zapuszczać. Niestety odkąd włosy zostały obcięte, bardzo szybko ciemniały i tak z platynowego blondu zrobił się nudny mysi kolor.

Włosy z inspiracji

Przez rok nie odwiedzałam fryzjera, a o podcięciu nie chciałam nawet słyszeć. Idąc do pierwszej klasy mogłam się już poszczycić włosami do ramion.

Włosy z inspiracji

Przez kolejne lata włosy rosły myte tylko drogeryjnymi szamponami. Kilka razy mama zmusiła mnie do ich podcięcia. W wieku 10 lat włosy były już całkiem długie.

Włosy z inspiracji

Będąc w czwartej klasie postanowiłam zapuścić grzywkę.  Jako że włosy rosły mi szybko, już na zakończenie szkoły podstawowej była całkiem długa – sięgała mi trochę za ramiona. Niestety nie wyglądała zbyt ładnie. Na tle całych włosów, które były tej samej długości, po prostu się wyróżniała co bardzo mi się nie podobało. Zdecydowałam się odwiedzić fryzjera. Zaproponowano mi pocieniowanie włosów co było wtedy bardzo modne. Nie zastanawiając się nad tym zgodziłam się.

Włosy z inspiracji

Zmiana fryzury szybko okazała się błędem. Moje włosy nie wyglądały ładnie – nie chciały się układać, wyglądały nijak (również z powodu koloru) bardzo mi się nie podobały i już kilka miesięcy później udałam się do fryzjera z prośbą o ich wyrównanie. Początkowo nie chciałam gwałtownych zmian i włosy zostały wyrównane tylko trochę.

Włosy z inspiracji

Po kilku miesiącach znów odwiedziłam fryzjera. Włosy zostały wyrównane na całej długości. Zagęściły się i nabrały objętości. Wyglądały lepiej choć ich kolor i długość nadal mi się nie podobały – zależało mi przecież na długich włosach w kolorze najlepiej platynowego blondu.

Włosy z inspiracji

Wymyśliłam sobie, że je zafarbuje. Długo prosiłam rodziców aby pozwolili mi to zrobić jednak mama za nic nie chciała się zgodzić (za co teraz jestem jej ogromnie wdzięczna). Poradziła mi, żebym najpierw spróbowała rozjaśnić włosy naturalnymi sposobami. Tak też zrobiłam. Poszukałam trochę informacji na ten temat.  Zaczęłam stosować płukanki i szampony rozjaśniające z rumiankiem, maseczki z dodatkiem cytryny i miodu. Włosy stopniowo się rozjaśniały.

Włosy z inspiracji

Niestety rozjaśnianie miało niezbyt korzystny wpływ na ich kondycję. Rumianek i cytryna skutecznie przesuszały mi włosy głównie na końcówkach, o odżywkach i maskach i  ich zbawiennym wpływie na włosy nie miałam jeszcze wtedy pojęcia. Bardzo często musiałam odwiedzać fryzjera i podcinać końcówki. I tak kończąc gimnazjum włosy sięgały mi trochę za ramiona.

Włosy z inspiracji

Walka o kolor wydawała się iść w dobrym kierunku, co do długości – TRAGEDIA. Znowu zaczęłam szperać w Internecie i gazetach. Wprowadziłam do swojej pielęgnacji odżywki do włosów. Także JANTAR. Kondycja moich włosów uległa poprawie. Włosy zaczęły szybciej rosnąć.

włosy z inspiracji

Przez cały okres liceum włosy rosły i rosły podcinane wtedy kiedy tego potrzebowały. Wymarzona długość i kolor powoli stawały się faktem. I tak naprawdę wszystko poza ich kondycją bardzo mi się podobało – włosy zaczęły się strasznie plątać i  w żaden sposób nie mogłam sobie z nimi poradzić. Szampony i odżywki pomagały tylko chwilowo.

włosy z inspiracji

Wtedy właśnie trafiłam na włosowe blogi i fora. Zaczęłam dużo czytać na temat pielęgnacji, stosować olejowanie oraz maski do włosów. Kupiłam Tangle Teezer , książkę „Jak dbać o włosy…”, stworzyłam własną piramidę pielęgnacji włosów.

piramida pielęgnacji włosów

Wpadłam w włosomianiactwo na 100%. Od tego czasu jest już tylko lepiej. W ciągu ostatnich 3 lat włosy są nareszcie takie, jakie zawsze chciałam żeby były.

metamorfoza włosów

Na chwilę obecną mierzą 80 cm. Nie mają platynowego odcienia, zimą są ciemniejsze latem jaśniejsze. Mają naturalny kolor i bardzo się cieszę, że nie zdecydowałam się ich zafarbować. Regularnie czytam włosowe strony, blogi i fora. Moim celem jest zapuszczenie ich do długości około 100 cm, choć pewnie na tej długości się nie skończy i będę je zapuszczała dalej.

Podcinam je u zaufanej fryzjerki „na sucho” maszynką do włosów. Nie są idealne, ciągle uczę się o nich czegoś nowego. Dbanie o nie sprawia mi radość i przyjemność.

A teraz kilka słów o kosmetykach jakich obecnie używam do pielęgnacji:

zestaw do pielęgnacji włosów

Szampony: Joanna, Professional, Szampon rewitalizujący kolor do włosów blond; Rossmann – Babydream Leichtkamm-Shampoo (Szampon ułatwiający rozczesywanie włosów).

Szampony zmieniam po każdym zużyciu opakowania. Zawsze wybieram te do włosów blond i oczekuje od nich jedynie dobrego oczyszczenia skóry głowy. Babydream stosuję zawsze do zmycia oleju po olejowaniu.

Maski i odżywki:

  • Proteinowa – Kallos Keratin, Maska keratynowa z proteinami mleka
  • Emolientowa: Garnier, Ultra Doux, Odżywka do włosów suchych i zniszczonych `Awokado i masło karité`
  • Humektantowa: Alterra, Maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych `Granat i aloes`
  • Wspomagająca rozczesywanie: Gliss Kur, Oil Nutritive, Ekspresowa odżywka regeneracyjna do włosów ze skłonnością do rozdwajania
  • Wcierki pobudzające wzrost włosów: Jantar, kozieradka
  • Olejowanie: Olej kokosowy
  • Zabezpieczanie końcówek: Bioelixire, Argan Oil, Serum (Serum do włosów z olejkiem arganowym)
  • W razie potrzeby: Batiste suchy szampon wersja kwiatowo-owocowa
  • Naturalne rozjaśnianie: cytryna, słońce, Herbapol Kraków, Płukanka ziołowa do włosów rozjaśniająca lub zwykła płukanka rumiankowa
  • Do czesania: Tangle Teezer, szczotka z naturalnym włosiem oraz Braun Satin Hair 7

Zdjęcie aktualne:

włosy inspiracje

Na koniec 10 rzeczy które W MOIM PRZYPADKU wpłynęły na poprawę kondycji włosów:

1. Przestałam używać prostownicy oraz starej suszarki. Zainwestowałam w suszarkę z zimnym nawiewem oraz jonizacją, której używam tylko w razie konieczności.
2. Kupiłam TANGLE TEEZER.
3. Nigdy nie trę włosów ręcznikiem. Po umyciu zawijam je w ręcznik, odsączam, po kilku chwilach zdejmuję ręcznik i pozostawiam włosy do naturalnego wyschnięcia.
4. Wprowadziłam do pielęgnacji OLEJOWANIE, wcierki, płukanki oraz domową saunę na włosy z odżywkami (odżywki i maski poza proteinową zawsze wczesuję).
5. Związuję włosy na noc w luźny warkocz.
6. Nigdy nie śpię z mokrymi włosami.
7. Myję włosy letnią wodą, ostatnie płukanie robię zimną.
8. Zamiast sztucznych silikonowych serów na końcówka stawiam na olejek arganowy do ich zabezpieczania.
9. Nie kupuję produktów które „naprawią zniszczone końcówki”. Włos na swojej długości jest strukturą martwą i jedyną dobrą metodą pozbycia się zniszczonych końców jest ich ścięcie.
10. Włosy obcinam u sprawdzonej fryzjerki za pomocą maszynki „na sucho”.

Podoba Wam się przemiana włosów Beaty? 🙂

Jeżeli chcecie podzielić się swoją historią, możecie wysłać materiały na wwwlosypl@gmail.com – wybrane historie pojawią się na blogu.

Wasze włosy nie muszą być idealne, historie „w połowie drogi” też są świetne!

Zapraszam na mojego Instagrama oraz Youtube oraz na wydarzenie Zapuszczę piękne i zdrowe włosy w 2016 roku.

Efekty jednorazowej kuracji na przeproteinowanych włosach Izy (naturalny blond) – myślę, że po roku pielęgnacji jej włosy byłyby IDEALNE!

Sprawdź też

Włosy wiosną. 10 POMYSŁÓW NA PIELĘGNACJĘ WIOSNĄ.

Włosy wiosną. 10 POMYSŁÓW NA PIELĘGNACJĘ WIOSNĄ.

Jak dbać o włosy wiosną? Mam dla Was 10 propozycji na to, co można zrobić, żeby ...

Loading Disqus Comments ...