PEELING MANGO Organic Shop – moja pielęgnacja ciała

Share Button
Zapraszam na kolejny niewłosowy wpis pielęgnacyjny! Tym razem będzie to peeling mango Organic Shop.

Ostatnio pisałam Wam o czarnym mydle, czyli moim sposobie na dogłębne oczyszczenie twarzy i peeling enzymatyczny.

Mam wrażenie, że wszelkie kosmetyki peelingujące to moja ulubiona część pielęgnacji niewłosowej. Praktycznie nie używam żeli pod prysznic, zawsze jest przecież jakiś szampon pod ręką.

Spełniające moje kryteria peelingi mają zazwyczaj tę zaletę, że zawierają sporo emolientów i nie przesuszają skóry, nawet w najmniejszym stopniu. Przy żelach pod prysznic i szamponach w ich roli, nie mam takiej pewności.

Peeling idealny?

Moje kryteria wyboru idealnego peelingu to brak parafiny (Paraffinum Liquidum) w składzie, a najlepiej, jeżeli drobinkami ścierającymi jest cukier, a nie sól.

Jeżeli peeling oparty jest na parafinie, po jego użyciu na skórze pozostaje okropna warstwa. Warstwa, przez którą mam wrażenie, że skóra nie ma dostępu do powietrza i zaczyna się z tego powodu niekontrolowanie pocić.

Po peelingach parafinowych zawsze musiałam jeszcze raz się myć, co jest zupełnie bezsensowne.

Jeżeli chodzi o peelingi solne, to owszem korzystam z nich, ale muszę uważać na okoliczności. Zawsze wykonuję peeling przed goleniem nóg, a po peelingu solnym skóra i tak jest już lekko podrażniona.

Późniejsze golenie skazane jest na bycie torturą, a po całej akcji moje nogi potrzebują litrów balsamów lub maseł i około tygodnia na powrót do normalnego wyglądu.

Wyjątek od reguły

Obecnie peelingiem solnym w mojej pielęgnacji jest White Flower’s, naturalny peeling solno-błotny z Morza Martwego.

Skład: Maris Sal, Sodium Chloride, Maris Limus, Maris Aqua, Cocos Nucifera (Coconuit) Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Tocopheryl Acetate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Citrus Sinensis, Syzygium Aromaticum, Eugenol, D-Limonene, Linalol.

Traktuję go jako mocny zdzierak, używam sporadycznie, ale jestem fanką! Prosty, konkretny skład, zero parafiny. Tylko zdecydowanie nie na podrażnioną, uwrażliwioną skórę.

Pełną recenzję na pewno napiszę wkrótce, jak go jeszcze lepiej przetestuję.

Peeling mango ORGANIC SHOP

Niech ja w końcu przejdę do właściwej recenzji! Jej bohaterem jest peeling mango Organic Shop, czyli tej samej firmy, z której znajdziecie bogaty wybór kosmetyków do włosów. Ich niepodzielnym hitem są maski: Miód i Awokado, Figa i Olej migdałowy, Jaśmin i Jojoba.

Opakowanie

Peelingi zamknięte są w identycznych opakowaniach jak maski – „spożywczych” kubeczkach. To zdecydowanie najsłabszy punkt kosmetyku, i to dosłownie. Takie kubeczki wyglądają ładnie, są lekkie i praktyczne, ale bardzo łatwo je uszkodzić w transporcie.

peeling mango

Kosystencja

Peeling jest bardzo gęsty, a do wymasowania całego ciała wystarczy niewielka porcja.

Za mniej niż 10 złotych mamy świetny produkt, który jest na dodatek bardzo wydajny.

Skład

W składzie peelingu znajdziemy porządną dawkę emolientów i cukier w roli składnika zdzierającego.

peeling mango

Skład: Sucrose, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Mangifera Indica Fruit Extract*, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Cocamidopropyl Betaine, Aqua, Parfum, Limonene, Linalool, Cl 77492.

Na drugim miejscu jest nawilżająca gliceryna, bardzo poprawia ona też konsystencję kosmetyku. Dalej znajdziemy emolient, masło shea, ekstrakt z mango.

Pod koniec oczywiście kilka regulatorów-konserwantów, ale nic strasznego. Dzięki betainie kokamidopropylowej produkt delikatnie się pieni.

Zapach

Peeling mango Organic Shop ma genialny zapach. Jest to jeden z moich ulubionych kosmetycznych zapachów.

Połączenie słodkiego mango ze świeżą pomarańczą – coś cudownego!

peeling mango

Słyszałam, że dla niektórych jest to zapach za słodki. Sama nie przepadam za cukierkowymi zapachami spożywczymi, albo sztucznymi owocami, ale tutaj zdecydowanie nie mam negatywnych odczuć.

Działanie

Peeling działa dokładnie tak, jak powinien, czyli usuwa martwy naskórek, pozostawiając skórę gładką, miękką i nie przesuszoną.

Może nie nawilża on skóry szalenie, ale czy tego wymagamy od peelingu? Z drugiej strony, nawet bez użycia balsamu po, skóra nie przechodzi w stan permanentnego przesuszania. Za to kolejne punkty dla Organic Shop.

Ocena ogólna

Nie mogę ocenić tego produktu inaczej, niż jako mój hit w swojej kategorii.

Zdecydowanie nieraz jeszcze kupię peeling mango z Organic Shop, ale z chęcią wypróbuję też inne wersje zapachowe. Za taką cenę, można szaleć!

Mam nadzieję, że podobają się Wam moje offtopowe wpisy co jakiś czas. Zapraszam oczywiście na moje włosowe kanały i do sklepu!

napieknewlosy sklep

Sprawdź też

wcierka banfi

Wcierka Banfi: jak stosować, opinie. Gdzie kupić wcierkę BANFI?

Wcierka Banfi to najgorętszy towar w moim sklepie! Schodzi jak świeże bułeczki, ciągle muszę domawiać …

Loading Disqus Comments ...